wtorek, 12 kwietnia 2016

Niechcemisię - jak motywuję się nie tylko do aktywności fizycznej i zorganizować dzień?


Fajnie patrzy się na ludzi, którzy robią milion rzeczy jednego dnia i ze wszystkim wyrabiają się do normalnej godziny, a w między czasie znajdują czas dla siebie. Wydaje się jakby ich doba miała co najmniej 48h, a zebranie się do każdej czynności było banalnie proste. Zdradzę ci pewną tajemnice: ludziom zorganizowanym też się czasem nie chce i też czasem mają dosyć, ale nie mają czasu się nad tym rozwodzić.

Planowanie


Czy naprawdę trzeba planować dzień co do minuty? Nie. Z planów zazwyczaj nic nie wychodzi, a łatwo można złapać się na tym, że planujemy zbyt wiele jednego dnia. Ja zapisuje sobie najważniejsze rzeczy, które muszę zrobić danego dnia i uporządkowuje je według stopnia ważności. Jeżeli danego dnia zaplanowałam sobie np. naukę z dwóch przedmiotów to patrzę na kilka rzeczy:
1. Kiedy mam test z każdego z nich
2. Który przedmiot jest ważniejszy (przedmioty maturalne lecą na górę listy)
3. Z którego przedmiotu mam więcej materiału do ogarnięcia

Dzięki temu wiem, że jeżeli nie starczy mi czasu na przedmiot z którego test mam dwa dni później niż z innego, to nic się nie stanie. Zdążę się nauczyć kolejnego dnia.

Jest czas i brak chęci


No dobra, a co jeżeli jest czas ale "niechcemisię"? Jest jedna, ale baaaaardzo skuteczna metoda. Po prostu wstań i zrób to. Mi też się często nie chce ruszyć tyłka i iść na siłownie czy zajęcia, albo też zabrać się do nauki kolejny dzień z rzędu. Wiem, że jeżeli bym czekała aż mi się zachce to bym mogła się niedoczekać. Dlatego nie myśląc o tym czy mi się chce, czy nie, wstaję i biorę się do roboty. Najtrudniej zawsze jest zacząć i ruszyć się z miejsca, ale później jestem zadowolona, że podjęłam taką a nie inną decyzję. Lepiej wykorzystać czas na coś pożytecznego niż siedzieć i oglądać śmieszne filmiki z kotami.

Jak zaoszczędzić czas?


Bardzo lubię oglądać filmiki na yt, a że obserwuję wiele osób, toteż mam sporo do oglądania. Co robię, żeby nie marnować czasu na oglądanie? Tworzę playliste i odtwarzam ją podczas porannego przygotowywania się do wyjścia, sprzątania, ćwiczeń. To pozwala mi upiec dwie pieczenie na jednym ogniu- wykonuję to co wykonać muszę i jednocześnie oglądam/słucham nagrania moich ulubionych youtuberów. Oglądanie np. filmów zostawiam sobie na późny wieczór, kiedy jestem już naprawdę zmeczona i uczenie się nie wchodzi w grę. Podczas oglądania filmów często piszę np. post na bloga czy jakąś mniej zajmującą pracę.

Jak zmieścić wszystko w 24h?


Będąc zorganizowanym łatwo zauważyć jedną rzecz- im więcej masz na głowie, tym łatwiej się zorganizować. Będąc w klasie maturalnej zrezygnowałam z wielu zajęć na rzecz nauki, i wiecie co? Wcale nie uczyłam się więcej i lepiej. Nie umiałam się do niczego zebrać i wszystko robiłam na ostatnią chwilę. Dołożyłam więc siłownie, bloga, zajęcia fitness i kilka innych zajęć. Nagle mój dzień się wydłużył, nauka stała się bardziej efektywna, a ja nie czuję się wieczorem taka znużona życiem (w wieku 19 lat, to możliwe!). Czasem warto dołożyć sobie trochę zajęć, ale uważajcie żeby nie przegiać. Wtedy zamiast zorganizowania będziecie przytłoczeni nadmiarem obowiązków.

Wizualizacja


Tej techniki nie stosuje często, ale jest dosyć skuteczna. Kiedy już naprawdę nie daje rady się ogarnąć, wtedy przypominam sobie dlaczego to robię. Dlaczego ćwicze, uczę się, czytam. Warto chociaż raz usiąść i na kartce wypisać 20 powodów dlaczego coś robicie/chcecie robić, a później powiesić tę kartkę w widocznym miejscu. To idealna motywacja na dni, kiedy wszelkie sposoby zostały już wyczerpane. Wystarczy wziąć, przeczytać i przypomnieć sobie dlaczego warto działać. Jeżeli to nie pomoże, to nic się raczej nie stanie, jak jeden dzień dacie sobie spokój. Czasem lepiej jest odpuścić i pozwolić sobie na nicnierobienie, jeżeli macie taką możliwość.

Dajcie znać jakie wy macie sposoby, na zmotywowanie się do działania i na organizacje dnia! :)

piątek, 8 kwietnia 2016

Diety eliminacyjne, hit czy kit?


Modne są diety eliminacyjne, polegające na wykluczeniu z jadłospisu danego produktu lub grupy produktów. O ile wykluczenie małej grupy produktów może przynieść korzyści np. z powodu eliminacji produktów na które mamy nietolerancje pokarmową/alergie, o tyle wykluczenie z jadłospisu tak dużej grupy jaką są węglowodany, białka lub tłuszcze są niebezpieczne i niezdrowe.
Najczęściej słyszymy o eliminacji węglowodanów czy też tłuszczy, jednak spotkałam się z osobami, które niemal całkowicie wyeliminowały białko ze swojej diety...
Dlaczego taka praktyka jest niepokojąca?

Tłuszcze


Pierwsza grupa, którą (szczególnie panie) uznały za wroga nr1 wszelkich diet to tłuszcze. Chyba każdy z nas zna kogoś, kto zawsze wybiera produkty 0% tłuszczu i unika go jak ognia. Bardzo często takie osoby są przekonane, że spożyty tłuszcz odrazu przekształca się w naszą tkankę tłuszczową. Prawda jest nieco inna. Owszem, tłuszcz może się odłożyć jeżeli jest spożyty jako nadwyżka kalorii. 
Tłuszcze są natomiast niezbędne w diecie z kilku ważnych powodów.

  1. O NNKT (niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe) ostatnio jest głośno, nie bez powodu. Te kwasy tłuszczowe zwane często witaminą F wpływają na układ krążenia, układ pokarmowy i inne procesy. Powodują obniżenie stężenia cholesterolu, zapobiegają powstawaniu zakrzepów i miażdżycy. Kwas Omega-3 pomaga obniżyć poziom kortyzolu, który utrudnia odchudzanie.
  2. Komórki tłuszczowe produkują również leptynę- nazywana hormonem sytości. Jej niedobór sprzyja odkładaniu tkanki tłuszczowej w organiźmie. 
  3. Tłuszcze tworzą grupę hormonów steroidowych. Niedobór tłuszczy w diecie powoduje zaburzenia gospodarki hormonalnej, co może skutkować spadkiem libido czy zaburzeniami miesiączkowania (kobiety). Skutków niedoboru hormonów steroidowych jest dużo więcej, jednak najważniejszym jest by uświadomić sobie, że sprawna gospodarka hormonalna jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania.

Węglowodany


Węglowodany są ostatnio często posądzane o proces przybierania na wadze. Niestety to nie działa w taki sposób, że wyrzucamy z diety węglowodany i mamy piękną figurę. Węglowodany są niezbędne do życia. Dzięki nim, spożywanie większej ilości białka nie powoduje silnego zakwaszenia organizmu oraz to one są podstawową formą energii. Jeżeli prześledzimy szlaki metabolicze zauważymy, że wszystkie związki dążą do przekształcenia się w glukozę. W innej postaci organizm nie potrafi ich wykorzystać. Oznacza to, że bez względu na to co zjemy, zamienimy to w... węglowodany, których tak unikamy.
Całkowite wykluczenie węglowodanów z diety z pewnością spowoduje: drastyczny spadek energii, zakwaszenie organizmu, pogorszone samopoczucie, spadek siły mięśni (jeżeli ćwiczymy) oraz bardzo często spowolnienie lub zatrzymanie procesu chudnięcia. Tak, węglowodany są niezbędne podczas odchudzania! Oczywiście, na diecie redukcyjnej zaleca się ograniczenie węglowodanów na rzecz białka, ale ich całkowita eliminacja jest bardzo złym pomysłem. Nie bójcie się węgli! Wystarczy wybierać węglowodany złożone oraz te o niskim IG.

Białka


Eliminacja białek zdarza się rzadko, ale jednak ma miejsce. Dlatego chciałabym poruszyć pewne kwestie, które są naprawdę ważne:
  1. Białka zbudowane są z aminokwasów. Organizm ludzki potrafi wytworzyć większość z nich, lecz istnieją takie, których nie potrafi syntezować lub robi to w zbyt małej ilości. Niejedzenie białka spowoduje wiec poważne niedobory w organiźmie.
  2. Białka są enzymami, co oznacza, że dzięki nim zachodzi wiele reakcji chemicznych w naszym organiźmie. 
  3. Białka są podstawowym budulcem mięśni. Niedobór białka w pożywieniu może wpływać na kondycje mięśni szkieletowych.
  4. Białka odgrywają ważną rolę w odchudzaniu z powodu swojego efektu termicznego. Oznacza to, że zużywamy na trawienie białek więcej energii niż na trawienie innych składników odżywczych, dzięki czemu część spożytych kalorii zostaje spalona podczas trawienia białek.

Całkowita eliminacja jedej z tych grup jest niebezpieczna dla zdrowia i równowagi organizmu, prowadzi do poważnych zaburzeń oraz niedożywienia organizmu. Pamiętajmy więc, aby dostarczyć wszystkich niezbędnych składników pokarmowych w codziennej diecie.

wtorek, 5 kwietnia 2016

Lato za rogiem, czyli zgrabna sylwetka w 3 miesiące



Co roku po lecie, wielu z nas obiecuje sobie "za rok będę wyglądać idealnie na wakacjach". Prawda jednak bywa brutalna, bo budzimy się w kwietniu, a tu opona jak była, tak jest. I co teraz? Zaczynanie od jutra i diety cud nie pomogą ci poprawić wyglądu, ale jest coś, co możesz zrobić! Proszę, nie oczekuj schudnięcia 30 kg w 3 miesiące, ale nawet 10 jest realne!

Dieta

Przedewszystkim powinniśmy zadbać o ilość spożywanej żywności ale również jakość. Posiłek musi być pełnowartościowy! Drogie Panie, jogurt z kupionym musli nie jest pełnowartościowym posiłkiem. Niestety, niewiele tutaj białka, które podczas redukcji wagi odgrywa ważną rolę. Jogurt można traktować jako dodatek lub drugie śniadanie. Dobrym wyborem będzie również jogurt typu greckiego o podwyższonej zawartości białka.

Kompletując swoje posiłki powinniśmy pamietać o rozkładzie makroskładników: Białek, tłuszczy i węglowodanów. Najlepsze śniadanie na diecie będzie białkowo-tłuszczowe. Pomaga ono nie tylko obniżyć poziom kortyzolu, ale również wspomaga redukcje tkanki tłuszczowej. Węglowodany najlepiej spożywać w okresie okołotreningowym lub w drugiej części dnia i wybierajmy węglowodany złożone. Białko powinno być obecne w każdym posiłku. Wybierajmy również produkty jak najmniej przetworzone, bez dodatków typu zbędny cukier, syrop glukozowo-fruktozowy, duża ilość soli itp.. Zasada jest prosta- im krótszy skład, tym lepszy produkt.

Ale chwila? Ile jeść? Mogłabym wam podać wzory do wyliczania i tłumaczyć wszystko pokolei, ale jest dobry kalkulator, który zrobi to za was:  http://calcoolator.pl/dzienny_kalkulator_kalorii.html.
Ustawcie w okienku "chcę schudnąć .... tygodniowo" maksymalnie do 1 kg, a najlepiej 0,5 kg. Szybszy spadek wagi zwiększa ryzyko efektu jojo oraz prawopodobnie bedzie to głodówka.

Trening


Tyle różnych treningów jest do wyboru: fitness, siłowe, cardio, interwały... i co tu wybrać?
Najlepszym połączeniem są moim zdaniem treningi siłowe i interwałowe. Trening siłowy pomaga w kształtowaniu się sylwetki oraz sprawia, że po redukcji tłuszczu ciało będzie jędrne i ładnie wyrzeźbione. Trening interwałowy świetnie spala tłuszcz, nawet już po zakończeniu treningu. Jestem zwolenniczką wykonywania treningu siłowego i interwałowego w osobne dni. Uważam, że wtedy dajemy z siebie 100% i trening jest bardziej efektywny. Z tego powodu na trening siłowy polecam FBW, czyli trening całego ciała na jednej sesji treningowej, a interwały w osobnym dniu. Trening interwałowy nie powinien być robiony częściej niż 3 razy w tygodniu.

Czy cardio jest złe? Nie, każda aktywność fizyczna jest dobra. Cardio jest gorsze od treningu interwałowego pod względem szybkości spalania tkanki tłuszczowej oraz dlatego, że po treningu interwałowym w przeciwieństwie do cardio, wciąż spalamy tłuszcz. Lepiej jednak robić cardio, niż nie robić nic!



O czym pamiętać?


Najważniejsza jest systematyczność. Nie porzucaj zdrowej diety tylko dlatego, że zjadłaś batonika! Dalej dąż do celu, jeden baton nie zniszczy ci wszystkiego. Dieta to 70%, a trening to 30% sukcesu. Tylko ich połączenie da 100% efekty o których marzymy. Dlatego ćwiczymy regularnie i trzymamy diete, ale nie dajmy się zwariować. Raz na tydzień, a najlepiej raz na dwa tygodnie polecam zrobić sobie cheat meal- "oszukany posiłek", kiedy można zjeść coś mniej zdrowego i troche przekroczyć swoje zapotrzebowanie kaloryczne. 

Przydatne strony:

  • Ilewazy - Genialna strona, która bez ważenia produktów pozwala na oszacowanie tego, ile zjedliśmy. Zdjęcia pozwalają nam bez większego trudu na diete bez wagi kuchennej, co jest przydatne kiedy nie mamy do niej dostępu. Ponadto produkty są świetnie opisane, a autorzy strony często rozwiewają wątpliwości użytkowników w komentarzach!
  • Kalkulator Potreningu - Strona pozwala na obliczenie nie tylko ilości spożywanych kalorii, ale również makroskładników. Nie trzeba bawić się w wyliczanie wszystkiego na kartce, wystarczy wybrać produkt i wpisać jego wagę. Bardzo praktyczna strona, ma dużą gamę produktów oraz możliwość dodania własnych. Można również założyć na stronie potreningu.pl konto i prowadzić swoje dzienniki żywieniowe i treningowe.

Do lata trzy miesiące- to dużo czasu na widoczne zmiany. Zacznijcie działać teraz, a z pewnością nie pożałujecie swojej decyzji! 

niedziela, 3 kwietnia 2016

Przysiady- sposób na kształtne pośladki


Przez siedzący tryb życia i niewielką aktywność fizyczną ludzie, a zwłaszcza panie, zaczęli się borykać z problemem płaskich pośladków. Człowiek jest stworzony do przebywania głównie w pozycji stojącej, chodzenia. Zmiana trybu życia na siedzący spowodowała osłabienie tych mięśni. Na szczęście coraz więcej osób ćwiczy i przywraca im sprawność. Niestety, zbudowanie pośladków niczym Jen Selter nie jest szybkie, potrzeba do tego cierpliwości i wytrwałości. Dziś chciałabym napisać o najpopularniejszym ćwiczeniu na pośladki- przysiadzie.

Jak wykonać przysiad?


Nie wiem skąd wziął się sposób robienia przysiadów, pokazywany przez większość fitnessek. Uczą one, że nie można schodzić niżej, niż do kata 90* oraz mówią, jakie złe jest wychodzenie kolan przed palce stóp. Obalmy więc kilka mitów:

1. Palce przed stopy. To przekonanie panuje od dawna, ponieważ kiedyś uważano je za słuszne. Dziś wiadomo, że wychodzenie kolan przed palce stóp może wynikać z budowy ciała, która uniemożliwia wykonanie przysiadu bez tej czynności. Nie jest więc błędem.

2. Przysiad do kąta 90* między kolanami. To mit i nie mit. Jeżeli budowa ciała nie pozwala na zejście niżej, poprzez brak mobilności w stawie, a nie chcemy podkładać sobie krążków pod stopy, to nie możemy nic z tym zrobić. Ewentualnie można pracować nad mobilnością. Jednak, jeżeli potrafimy zejść niżej to powinniśmy to robić. To nie prawda, że schodzenie niżej obciąża kolana. Ostatnie badania dowodzą, że to właśnie niepełny przysiad jest bardziej obciażajacy dla tego stawu. Ponadto dzięki wykonywaniu pełnego przysiadu, mocniej angażujemy mięśnie pośladków.



Prawidłowo wykonany przysiad bez obciażenia wygląda w ten sposób. W treningu fitness obowiązuje zasada, że stopy powinny być równolegle do siebie. Wtedy jednak niski przysiad przypomina kucanie, a nie o to nam chodziło. Lepiej jest odkręcić lekko stopy na zewnątrz i zadbać, aby kolana rozchodziły się na zewnątrz. Schodzenie sie kolan to jedna z najgorszych rzeczy, jakie możemy zrobić. Łatwo wtedy o nabawienie się kontuzji. Przysiad należy zaczynać z pozycji neutralnej, czyli stoimy prosto, spinamy mocno pośladki, dzieki czemu miednica zmienia swoje ułożenie. Następnie najpierw wypychamy do tyłu biodra, a dopiero później uginamy kolana. Schodzimy nisko, pilnując by nie zawijać miednicy pod siebie. Wstając, należy pilnować kolan, aby nie schodziły się do środka. Przysiad kończymy w pozycji neutralnej- spinając pośladki.



Przysiad ze sztangą jest trudniejszy do wykonania, jednak jego działanie jest dużo skuteczniejsze. Tutaj obowiązkowym jest odkręcenie stóp i wypychanie kolan na zewnątrz podczas wykonywania przysiadu. Sam schemat ruchu jest podobny. Należy jednak pamietać o właściwym ułożeniu sztangi i jej stabilizacji poprzez ruch, wyglądający jakbyście chcieli złamać gryf. Podczas wstawania z przysiadu nie odchylajcie głowy do tyłu i nie wyginajcie mocno pleców, powinniśmy napiąć mięśnie brzucha tak, by ustabilizować tułów. Nie wolno  również odrywać pięt od podłogi.

Polecam do obejrzenia: https://youtu.be/XeXdLrmZaeE?t=9m16s

Jak zrobić sobie obciażenie w domu?


Chciałabyś/Chciałbyś ćwiczyć przysiady w domu z obciażeniem, ale nie masz jak? Mój sposób na większe niż 2 kg obciążenie (tyle waży 2l butelka z wodą):
-Pojemny plecak
-Kilka butelek z wodą

Butelki wkładamy do plecaka. W zależności od tego, jaki ciężar chcemy uzyskać, tyle litrów wody w butelkach wkładamy do środka. Oczywiście, ciężko naładować 50 litrów wody do plecaka, ale na początek będzie to świetna alternatywa dla gotowych ciężarów. Do pojemnego plecaka powinno zmieścić się ok. 6-8 2 litrowych butelek, czyli możemy zrobić sobie 16 kg obciążenie niskim kosztem.

Wyzwanie 500 przysiadów


Według mnie, takie wyzwania są bez sensu. Robiac 500 przysiadów dziennie bez obciążenia nie wykonujemy treningu, który pomaga nam zadbać o piękne poślaki, lecz trening cardio, który prędzej spali nam tyłek niż go zbuduje. Lepiej zrobić mniej przysiadów, w kilku seriach ale z obciążeniem. Zajmie to mniej czasu a efekt będzie dużo lepszy!

Pamietaj o odpowiednim odżywianiu. Po treningu, jeżeli zależy ci na zbudowaniu mięśni (czyli poprostu ładnych pośladków), zjedz posiłek z zawartością białka.

czwartek, 31 marca 2016

Jak schudnąć 10 kg w miesiąc?


Wielu z nas budzi się miesiąc przed ważną okazją- wakacjami, weselem, sylwestrem. Budzi się i widzi na wadze +/- kilka kilogramów zbyt wiele! Czas ucieka, a z nadprogramowymi kilogramami trzeba coś zrobić. Trzeba podjąć radykalne kroki: Otwierasz przeglądarkę, wpisujesz jakże popularne hasło "jak schudnąć x kg w miesiąc" i...

Czy to jest w ogóle możliwe?


10 kg w miesiąc- brzmi wspaniale prawda? Owszem, zgubienie tylu kilogramów jest możliwe ale tylko przy ogromnej nadwadze np. kobieta 160 wzrostu ważąca grubo ponad 100 kg może zgubić 10 kg w miesiąc. Kolejną możliwością jest choroba np. nadczynność tarczycy, kiedy to kilogramy lecą w dół jak szalone, pomimo normalnego żywienia się. I ostatnia możliwość- choroby typu anoreksja, bulimia lub poprostu świadome głodzenie się. Druga i trzecia opcja pomimo spadku wagi jest wyniszczająca i należy mieć na uwadze swoj stan zdrowia, a nie spadek wagi. Choroby oprócz spadku wagi pociagają za sobą mnóstwo skutków ubocznych, a "dieta" głodówkowa spowalnia metabolizm i powoduje spustoszenie w organiźmie.

Ile mogę schudnąć w miesiąc?


To zależy od wielu czynników m.in. od płci, wieku, wzrostu, wagi, poziomu tkanki tłuszczowej, ilości mięśni i aktywności fizycznej. Najlepiej jednak nie przekraczać progu 1 kg/tydzień. Szybszy spadek wagi zazwyczaj wiąże się ze znacznym obcięciem kaloryczności, to natomiast moze przyczynić się do niedożywienia organizmu (nie oszukujmy się- jedząc 1000 kcal nie dostarczysz wszystkich potrzebnych składników odżywczych w odpowiednich ilościach). Szybki spadek wagi bardzo często skutkuje powrotem większości straconych kilogramów lub nawet powrotem nadwyżki kilogramow. Optymalny spadek wagi to 0,5 kg/tydzień.

Co zrobić żeby wyglądać dobrze w miesiąc?


Jeżeli czeka cię ważna uroczystość, a czas nagli istnieje kilka rzeczy, które możesz zrobić:
  1. Zmień swój styl żywienia na zdrowszy, dopasuj swoje zapotrzebowanie kaloryczne tak, by chudnąć ok 0,5-1 kg na tydzień
  2. Wprowadź aktywność fizyczną. Może to być program treningowy z płyty, bieganie, zajęcia w fitness klubie lub siłownia. Jeżeli do tej pory miałeś/aś zerową lub niska aktywność fizyczną to każdy rodzaj ruchu będzie dobry. Ja preferuje treningi siłowe i interwałowe.
  3. Masaż bańką chińską lub mdermomasagerem. Taki rodzaj masażu pomaga rozbijać tkankę tłuszczową oraz odprowadzać zalegajacą limfę co poprawia wygląd sylwetki.
  4. Pod sukienkę panie mogą założyć dobrze dobraną bieliznę wyszczuplajacą. Nie ma czego się wstydzić- to sposób wielu gwiazd na zgrabną sylwetkę bez fałdek odznaczających się pod suknią. Dopasowana bielizna jest niewidoczna spod ubrania i jest wygodna.
  5. Podkreśl swoje atuty i ukryj wady. Nikt z nas raczej nie chce pokazywać swoich słabszych stron. Możesz jednak odwrócić od nich uwagę podkreślając swoje atuty. Panie mają tutaj łatwiej- podkreślenie zgrabnych nóg, biustu, ładny makijaż czy też pięknie ułożone włosy potrafią skupić na sobie większą uwagę, niż kilka kilogramów więcej.
  6. UŚMIECHNIJ SIĘ! Uśmiech sprawia, że wydajemy się innym pewniejsi siebie, pogodniejsi i szczęśliwi. Mało kto zwróci uwagę na wady twojej sylwetki, kiedy będziesz wyglądać na szczęśliwą, zadowoloną z siebie osobę.

wtorek, 29 marca 2016

Co jeść i czego unikać - Niedoczynność Tarczycy i Hashimoto


Pełnoobjawowa niedoczynność tarczycy jest schorzeniem dotyczącym 5-7% dorosłych kobiet oraz 1% dorosłych mężczyzn w Polsce. Niedoczynność może występować również w formie utajonej i dotyczy to ok. 10% populacji w Polsce.
Wiele osób świadomych tego zaburzenia, nie wie, że istnieją pokarmy nasilające problemy związane z niedoczynnością tarczycy i Hashimoto. Wykluczenie niektórych pokarmów może przyspieszyć poprawę samopoczucia i kondycji ciała podczas leczenia oraz sprawi, że pokarmy te nie będą utrudniać działania leków!*

* Spożywanie niektórych pokarmów zaburza dodatkowo pracę tarczycy, więc leki mogą być mniej skuteczne

Niedoczynność Tarczycy

Podłoża tego zaburzenia są różne. Może być ono spowodowane:
  1. Niedoborem jodu (stosunkowo rzadko)
  2. Wadą genetyczną (brak tarczycy lub jej nieprawidłowe wykształcenie)
  3. Całkowitym lub częściowym usunięciem tarczycy
  4. Leczeniem jodem radioaktywnym
  5. Radioterapią w okolicy głowy lub szyi
  6. Autoimmunologicznym zapaleniem tarczycy
  7. Wtórna niedoczynność tarczycy (choroby przysadki)
  8. Przedawkowaniem leków przeciwtarczycowych
W pierwotnej niedoczynności tarczycy następuje obniżenie stężenia hormonów tarczycy (fT3 i fT4) oraz zwiększenia stężenia hormonu produkowanego przez przysadkę- TSH. Niedoczynność tarczycy charakteryzuje się podwyższonym stężeniem TSH oraz niskim stężenim fT4. Natomiast wtórna niedoczynność tarczycy rozpoznawana jest poprzez nieodpowiednio niskie stężenie TSH w stosunku do fT4.

Hashimoto jest specyficzną odmianą tego zaburzenia, ponieważ wynika z autoagresji organizmu. Oznacza to, że organizm produkuje przeciwciała przeciwko zdrowym komórką tarczycy.

Nie chcę omawiać całej mechaniki nieprawidłowości działania tarczycy podczas tej choroby, ponieważ jest to proces skomplikowany dla większości osób. Najważniejsze jest to, czego powinniśmy unikać, aby sobie pomóc.

Żywienie

Czego unikać?

  • Tłuszcze, zwłaszcza zwierzęce- tłuszcze powinny zaspokajać do 30% dziennego zapotrzebowania energetycznego
  • Cukier i słodycze- należy unikać produktów zawierających głównie cukry proste np: cukier, słodycze, pieczywo cukiernicze, część deserów i przetworów owocowych (dżemy, kandyzowane owoce, miód)
  • Sól- stosowanie dużych ilości soli jest niezalecane. Poleca się zastąpić sól kuchenną solami niskosodowymi, ziołami czy też przyprawami.
  • Alkohol- zawiera małą wartość odżywczą lecz dużą wartość energetyczną. Alkohol zaburza przyswajanie witamin z grupy B. Utrudnione jest również utrzymanie prawidłowej masy ciała.
  • Fast-foody
  • Produkty smażone- ze względu na dużą ilość tłuszczu użytą do przygotowania dania.
  • Produkty o wysokim IG
  • Tłuste mięso
  • Alergeny pokarmowe
  • Przetwory mleczne i gluten *
  • Nadmiar błonnika pokarmowego, kawa espresso, sok grejpfrutowy- mogą spowodować zaburzenie wchłaniania leków
  • Produkty zawierające substancje wolotwórcze- brokuły, brukselka, kalafior, kapusta, rzepa, truskawka, gruszka, proso, szpinak (warzywa krzyżowe), soja, fasola, groch, kukurydza, orzeszki ziemne, pędy bambusa**
  • Wysoko przetworzone produkty
*Zalecane zwłaszcza u osób z Hashimoto oraz u każdej osoby, z chorobami autoimmunologicznymi i nietolerancją na te składniki;
**Warzywa po obróbce termicznej tracą 30% substancji wolotwórczych i mogą być umiarkowanie sporzywane; Soję i produkty sojowe należy wykluczyć całkowicie;

Co jeść?

  • Chude mięso
  • Ryby morskie
  • Tłuszcze nienasycone (roślinne)
  • Błonnik (nie w nadmiarze)
  • Węglowodany o niskim indeksie glikemicznym
  • Żelazo
  • Jod
  • Selen
  • Witamina D3
  • Witaminy z grupy B (zwłaszcze B12), A, C, E
  • Olej kokosowy i lniany
  • Siemie lniane
  • Orzechy (oprócz ziemnych)
  • Grzyby
  • Jaja
  • Mleka roślinne
  • Chudy nabiał dobrej jakości (należy czytać skład; im mniej składników i mniejsze przetworzenie tym lepiej- nie dotyczy Hashimoto, tu należy unikać nabiału)
  • Warzywa (nie krzyżowe)
  • Awokado
  • Stewia, ksylitol, erytrol
  • Produkty kiszone
  • Skorupiaki i owoce morza
  • Masło
  • Kasza gryczana, jaglana
  • Quinoa, Amarantus

Co jeść umiarkowanie?

  • Gotowane warzywa krzyżowe
  • Warzywa strączkowe
  • Produkty wędzone
  • Suszone owoce
  • Puszkowane ryby i mięso

Inne ważne aspekty przy niedoczynności tarczycy

  1. Tabletki należy przyjmować na czczo, zachowując minimum 30 minut przerwy od zażycia leku do posiłku i przyjmowania innych leków- mogą wchodzić w interakcje z innymi lekami (m.in. inhibitory pompy protonowej, orlistat, preparaty zawierające wapń i żelazo czy leki wiążące kwasy żółciowe)
  2. W diecie powinno występować minimum 100-150g węglowodanów (większość źródeł podaje 150g)
  3. Tłuszcze nie powinny stanowić więcej niż 30% zapotrzebowania kalorycznego
  4. Białko powinno być spożywane w ilości ok. 25% zapotrzebowania kalorycznego
  5. Regularna aktywność fizyczna ok. 4 razy w tygodniu, minimum 30 minut
  6. W ćwiczeniach siłowych należy stopniowo zwiększać obciążenie; Zaleca się unikanie nagłego i bardzo intensywnego wysiłku
  7. Dieta nie może być niskokaloryczna (głodówki, diety 1000 kcal odpadają)
Mam nadzieję, że poruszyłam wszystkie ważne sprawy dotyczące niedoczynności tarczycy. Opierałam się na:
  1. Żywienie w niedoczynności tarczycy, Mirosław Jarosz, Hanna Stolińska, Diana Wolańska
  2. Zalecenia dietetyczne w niedoczynności tarczycy przy współwystępowaniu choroby Hashimoto, Emilia Zakrzewska, Magdalena Zegan, Ewa Michota-Katulska
  3. Artykuły internetowe
  4. Własne doświadczenie

piątek, 25 marca 2016

Jak walczyć z podjadaniem


Wiele osób, zwłaszcza na początku swojej "nowej drogi" ma problem z podjadaniem, nieopanowaną chęcią na słodycze czy też chipsy. Problem ten nasila się zwłaszcza wieczorem, kiedy siedzimy i odpoczywamy po ciężkim dniu na przykład oglądając film. Jak sobie poradzić, kiedy już na prawdę nie dajemy rady się powstrzymać?

Zamienniki


Najprostszy sposób, który zapcha żołądek i zawiera niewiele kalorii. Moją ulubioną przekąską były słone paluszki i orzeszki w panierce. Orzeszków nie mogę jeść wcale ale paluszki pozostały. Postanowiłam je zastąpić czymś zdrowym. Przygotowałam warzywne paluszki! Wystarczy wziąć marchewkę, paprykę (może być w różnych kolorach, w końcu jemy też oczami :) i ogórka. Marchewkę należy obrać, a paprykę i ogórka wystarczy umyć. Wszystko kroimy w słupki/paseczki. Dodatkowo można przygotować dip na bazie jogurtu naturalnego np czosnkowy albo tzatziki.

Mięta


Jeżeli nie chcecie nic jeść np. dlatego, że niedługo idziecie spać wystarczy zrobić jedną, prostą rzecz. Zaparzcie sobie filiżankę/kubek mięty lub herbaty miętowej. Smak mięty zmniejsza apetyt, zwłaszcza jeżeli tak naprawdę nie odczuwacie głodu. Dlatego polecam zaopatrzyć się w mietę, która nie raz pomoże uporać się z fałszywym głodem.


Pij więcej wody


Czasami zdarza się pomylić głód, ochotę na zjedzenie czegoś z odwodnieniem. Należy dbać, żeby wypijać odpowiednią dla siebie ilość wody w ciągu dnia. Przeciętna osoba powinna wypijać 1,5 litra wody dziennie, ale wartość ta wzrasta dla osób aktywnych. Tylko i aż tyle!

Zjedz kolacje!


Głód lub też chęć na podjadanie może być spowodowane nie zjedzeniem kolacji lub zjedzenie bardzo małej kolacji. Sałatka bez dodatku żadnego tłuszczu, białka (np. kurczaka, sera) nikogo nie nasyci na tyle, żeby nie musiał więcej jeść tego dnia! Zjedz sobie większą kolację, bogatą w białko i węglowodany złożone, do dwóch godzin przed snem, a twoje ciało nie będzie potrzebowało więcej jedzenia do poranka. Jeżeli wciaż odczuwasz pokusę, zastosuj jedną z powyższych metod.

Nie kupuj sobie pokus


Nie ma sensu codziennie na zakupach ładować do koszyka chipsy, paluszki, czekolady i nie wiadomo co jeszcze, jeżeli wiemy, że będą nas kusić wieczorami. Wieczorem nawet jeżeli chęć się pojawi, nie będziemy mogli jej zaspokoić, ponieważ najzwyczajniej w świecie nie będziemy mieli jak.
Lepiej wydać te pieniądze na coś zdrowego do jedzenia, karnet na wymarzone zajęcia, bilet do kina. Wydając te pieniądze na inne przyjemności, zaczniemy kojarzyć również inne rzeczy z nagrodą (działa układ kary i nagrody). Oczywiście, zamiast wydawać pieniądze, możemy je zaoszczędzić. Kilka złotych więcej w kieszeni to fajna sprawa. 

Wiem, że nie odkryłam ameryki tym wpisem, ale wciąż jest wiele osób, które tego nie wie. Jestem ciekawa, jakie wy macie sposoby na podjadanie.