Znajdź na blogu

Ładowanie...

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Mała zmiana, która pomoże ci zrzucić kilogramy!


Coraz więcej osób postanawia zostać "fit". Bardzo często tylko dlatego, żeby w końcu uzyskać wymarzoną sylwetkę. Zdrowe odżywianie i aktywność fizyczna jest jak najbardziej wskazana. Istnieją jednak sposoby mniej lub bardziej skomplikowane, które pomagają nam zrzucić kilogramy i opanować wilczy apetyt. Dziś o jednym z najprostszych sposobów.

Zmień swoje śniadanie


Ta mała, prosta zmiana to wprowadzenie do swojej diety śniadań białkowo-tłuszczowych. Pewnie część z was zastanawia się, czym są takie śniadania? To posiłek skłądający się głównie z białek i tłuszczy. Wykluczamy produkty, które zawierają dużo cukrów prostych jak np. owoce (wyjątek- awokado, kokos czyli owoce z dużą zawartością tłuszczu). Rozumiem jednak, że istnieje wiele osób, które wcale nie muszą się orientować w jakich produktach występują białka, tłuszcze czy też węglowodany (w przeważającej ilości). Poniżej mała ściąga produktów, które można użyć w śniadaniach białkowo-tłuszczowych:
  • Jajka
  • Wędliny (dobrej jakości)
  • Mięso (ryby to też mięso :)
  • Oleje
  • Niektóre owoce np. awokado, kokos
  • Mleka roślinne (z orzechów) np. migdałowe, kokosowe, z orzechów laskowych itp.
  • Mleko krowie (koniecznie nie UHT i tylko dla osób bez nietolerancji laktozy/białek mleka)
  • Orzechy, nasiona, pestki
  • Masła orzechowe (tradycyjne małso orzechowe z fistaszków zawiera dużo białka!)
  • Warzywa
  • Grzyby
Uwaga!!! Osoby z niedoczynnością tarczycy powinny uważać z mlekiem sojowym, orzechami ziemnymi i masłem z tych orzechów oraz z warzywami krzyżowymi.

Dlaczego warto zastosować tę zmianę?


1. Nie spowalniamy metabolizmu

Kortyzol jest potocznie nazywanym hormonem stresu. Bardzo często związany jest z wysokim poziomem insuliny. Dodatkowo kortyzol jest odpowiedzialny za zmniejszenie produkcji hormonów tarczycy. Hormon T4 w mniejszej ilosci przekształca się w hormon T3 co skutkuje spowolnionym metabolizmem. Warto wspomnieć, że poziom kortyzolu jest najwyższy ok 30-60 minut po przebudzeniu.

Dodajmy teraz do siebie wysoki poziom kortyzolu po przebudzeniu+ wzrost poziomu kortyzolu po spożyciu posiłku bogatego w węglowodany (odpowiedź insuliny)= spowolniony metabolizm, a więc zwiększona tendencja do wzrostu wagi

2. Dłużej jesteśmy nasyceni

Śniadanie składające się w dużej mierze z węglowodanów, a zwaszcza z węglowodanów prostych, powoduje znaczny wzrost glukozy we krwi. Nie jest to stan porządany przez nasz organizm, więc zaczyna wydzielać do krwi insulinę- hormon powodujący gromadzenie zapasów glukozy m.in. w wątrobie. Kolejnym etapem jest spadek glukozy we krwi, często do niskiego poziomu co pobudza w mózgu ośrodek odpowiedzialny za odczuwanie głodu. Czujemy głód więc jemy, chociaż tak naprawdę nie potrzebujemy tak szybko po ostatnim posiłku pokarmu. To wiążę się z trudnością utrzymania odpowiedniej ilości kalorii w ciągu dnia i może zatrzymać nasze efekty.

3. Są zdrowsze dla osób z insulinoopornością, cukrzyków i osób z zaburzeniami pracy tarczycy

Tak jak pisałałam wcześniej, śniadania te nie powodują gwałtownych wachań poziomu glukozy we krwi oraz nie wpływają negatywnie na pracę tarczycy, dzięki czemu organizm chorej osoby nie jest dodatkowo obciążony.

4. Idealne rozwiązanie dla osób o stresującym trybie życia.

Wspomniany wcześniej kortyzol jest hormonem stresu, powodującym wiele problemów kiedy jest stale na wysokim poziomie. Śniadania białkowo-tłuszczowe pomagają obniżyć poziom kortyzolu, dzięki czamu osoby mające wiele stresu w ciągu dnia, mogą sobie pomóc i odciążyć organizm.

Osoby trenujące rano również mogą jeść śniadania B/T!

Pod jednym warunkiem. Jest nim ładowanie węglowodanami na noc. Wtedy spokojnie rano można wykonać trening po śniadaniu B/T. Po treningu obowiązkowo spożywamy posiłek białkowo-węglowodanowy. UWAGA!!! Osoby ćwiczące rano mogą również zjeść posiłek zawierajacy węglowodany (spożywanie węglowodanów okołotreningowe), ale powinien być lekkostrawny. Wybór należy do was!

wtorek, 19 lipca 2016

Bikini Ewa Chodakowska - recenzja, efekty, moja opinia


Hej!

Jakiś czas temu przeprowadziłam się i niestety póki co nie mam dostępu do siłowni, klubu fitness i nie mogę pozwolić sobie na zakup obciążenia do domu. Trudna sytuacja (względem możliwości ćwiczeń) skłoniła mnie do skorzystania z gotowych treningów lub układania swoich. Jednym z programów, który podbił moje serce jest "bikini" Ewy Chodakowskiej! Dlaczego? Już wam mówię.

1. Możliwość wybrania czasu treningu

Super opcja, szczególnie kiedy danego dnia nie mamy zbyt wiele czasu lub energii na ćwiczenia. Dodatkowo ten 20 min zestaw angażuje wszystkie partie mięśni, dzięki czemu ćwiczymy całe ciało równomiernie, nie zaniedbując żadnej części.

2. Trening nie jest monotonny

Trening 40 minutowy składa się z dwóch rund po 30 ćwiczeń. Różnorodność ćwiczeń sprawia, że trening mija szybko i przyjemnie. Mięśnie które pracują w jednym ćwiczeniu, odpoczywają w drugim co sprawia, że pomimo zmęczenia możemy dać z siebie więcej. Dla mnie wielki plus, ponieważ wiele treningów tego typu powtarza np. 5 ćwiczeń po 5 razy. O ile na siłowni ten system mi się podoba, to w treningu fitness nie pasuje mi wcale.

3. Przerwy między ćwiczeniami i przerwa między rundami

Po 30 sekundach ćwiczeń następuje 10 sekund przerwy, które pozwalają na złapanie oddechu, otarcie czoła i spokojne przejście do następnego ćwiczenia. Dzięki temu osoby ze słabszą kondycją spokojnie poradzą sobie z tym treningiem. Jednocześnie przerwa nie jest na tyle długa, żeby odechciało nam się dalej ćwiczyć. 

Pomiędzy rundami przerwa trwa 30 sekund. Jest to wystarczający czas, żeby napić się wody, uspokoić oddech i przejść dalej. To rozwiązanie bardzo mi się podoba bo nie muszę zatrzymywać treningu na łyka wody, a bez tego nienawidzę ćwiczyć. Lubię co jakiś czas się nawodnić. Wtedy czuję się lepiej, mam więcej energii i trochę się schładzam.

4. Dwa warianty ćwiczeń

Wiele ćwiczeń posiada wersje łatwiejszą- dla początkujących i wersję trudniejszą- dla zaawansowanych. Pozwala nam to na dostosowanie treningu do swoich możliwości i regulowanie intensywności treningu. Jeśli czujesz się na siłach i chcesz- zrób wersje trudniejszą, jeśli nie- łatwiejszą. Proste prawda? Dzięki temu, ten trening nada się dla każdego.

5. Przyjemniej się słucha Ewy

W jej pierwszych treningach trochę mnie denerwował spokojny, usypiający ton głosu. W bikini Ewa jest bardzo energiczna, wesoła i pełna energii- czyli taka, jaką ją znamy z jej strony na facebooku. Jest to ogromna motywacja (dla mnie) na treningu i łatwiej jest wytrzymać do końca.

Efekty


Najważniejsza sprawa- efekty! Szczerze mówiąc efekty są szybsze i lepsze niż się spodziewałam :) Po mięsięcznej przerwie od ćwiczeń i przebytej chorobie moje ciało trochę się zmieniło. Schudłam, ale ciało straciło trochę jędrność. Zaczełam ćwiczyć bikini i  już po kilku treningach zauważyłam poprawę jędrności skóry i ogólnego wyglądu ciało. Zachęciło mnie to do dalszej pracy więc ćwiczę dalej. Dam wam znać za miesiąc czy dwa, jak efekty wyglądają po dłuższym czasie.

Uwaga! U mnie efekty pojawiły się dosyć szybko, ponieważ zawsze byłam aktwyna. Mięśnie osoby która trenowała, szybciej wracają do poprzedniego stanu niż te u osoby, która nie ćwiczyła regularnie nigdy. Tak samo jest z kondycją. Dlatego nie zniechęcajcie się, jeżeli u was po dwóch tygodniach nie będzie mocno widocznych efektów. Pierwsze zauważalne efekty powinny pojawić się po około miesiącu.

Czy warto zainwestować w ten program? Z pewnością. Jeżeli podobnie jak ja nie macie możliwości skorzystać z klubu fitness czy też siłowni, a chcecie ćwiczyć- ten program jest dla was! Mi bardzo przypadł do gustu i będę do niego chetnie wracać. 

czwartek, 14 lipca 2016

Jak osiągnąć wymarzone ciało w domu


Hej :)

Wiele osób sądzi, że nie da się w domu zbudować ładnej sylwetki. To nie prawda, da się! Nie trzeba biegać na zajęcia fitness czy też siłownię. Wystarczy domowe zacisze  trochę motywacji. W zależności od tego co chcesz osiągnąć, możesz wybrać różne typy aktywności i zdecydować, czy będzie potrzebne ci więcej sprzeętu niż ubrania, mata i buty. Ja jako zwolenniczka treningu siłowego chciałabym podkreślić, że w domu też można zrobić dobry trening siłowy! Oczywiście taki sprzęt kosztuje wiecej niż przeciętny zestaw do treningu fitness, ale biorąc pod uwagę ile wydajemy na karnety- opłaca się.

Płyty z ćwiczeniami


Pani Chodakowskiej chyba nikomu nie trzeba przedstawiać, tak samo jak Lewandowskiej, Mel B, Tiffany, Szostak, Gacki czy też swietnych kanałów jak XHIT i Fitness Blender. Wiele z nich jest dostępnych w internecie zupełnie za darmo, pozostałe można kupić na płycie za ok 30 zł. Do tego mata za kolejne 30 zł, buty i możemy ćwiczyć w domu! Jakie są zalety takiego treningu? Zazwyczaj nie używamy w nim innego obciążenia niż własne ciało. Dzięki temu Pani, które nie przepadają za mocniej rozbudowaną muskulaturą (proszę nie wyobrażajcie sobie teraz kobiety z mieśniami jak facet! Do tego potrzebne są sterydy), mogą ćwiczyć spokojnie i zbudować ładnie zarysowaną sylwetkę. Dodatkowo zwykle są to treningi cardio czy też interwałowe, które pomagają zapracować nad kondycją. Kolejny plus? Nie musimy sami ukłądać treningu. Mamy gotowca, na którym wszystko jest rozliczone, ułożone, pokazane no i nie ćwiczymy do końca sami.

Dodatki do treningu


Wcale nie trzeba wydawać pieniędzy na 0.5 kg, 1 kg czy też 2 kg hantelki! Można je spokojnie zastąpić butelkami z wodą. Gorzej sprawa wygląda, jeżeli wymyślimy sobie piłkę do ćwiczeń, gumę czy inny sprzęt ciężki do wykonania w domowych warunkach. Na szczęście tego typu gadżety można znaleźć naprawdę tanio. Można skorzystać ze stron z ogłoszeniami i odkupić używany sprzęt. Zalety? Urozmaicony trening, więcej możliwości, dodatkowe bodźce stymulujące prace mięśni a więc i fajniejsze efekty.

Trening siłowy w domu


Tutaj ceny znacznie wzrastają. Jednak naszą domową siłownię można kompletować stopniowo! Najfajniejszą rzeczą na początek jest według mnie kettlebell. Dlaczego? Mamy bardzo dużo możliwości treningu z użyciem tylko jednego przedmiotu! Możemy zarówno ćwiczyć biceps, jak i triceps, brzuch, nogi i pośladki. Dlaczego kettelbell a nie hantel? Moim zdamiem kettlebell jest wygodniejszy w użyciu przy przysiadach, martwym ciągu na jednej nodze i wielu innych ćwiczeniach. Minus jest taki, że ma ustalony ciężar i jeżeli chcemy większy, musimy kupić nową zabawkę. Tutaj podobnie jak w przypadku dodatków fitness, sprzęt można odkupić z drugiej ręki, co wyjdzie o wiele taniej. Musimy mieć jednak miejsce w domu i pieniądze do wyłożenia. Zalety? Trening siłowy jest najskuteczniejszym treningiem budującym sylwetkę. Nie ma się co oszukiwać, że ćwicząc bez obciążenia zbudujemy pośladki jak Jen Selter (należy też pamiętać o odpowiedniej diecie). Poza tym, dla wielu osób trening siłowy jest ciekawszy i mniej monotonny.

Buty i trochę chęci


Najtańszy sport to biegadnie. Nie potrzebujemy super ubrań i wielu dodatków żeby biegać. Wystarczą buty z dobrą amortyzacją, wygodne spodnie czy też legginsy i koszulka. No... jeszcze trochę motywacji i samozaparcia ale to mamy gratis, prawda? Zalety tego sportu są takie, że jest tani (buty to nie jest częsty wydatek), możemy zobaczyć wiele nowych miejsc podczas biegania, dotleniamy się, poprawiamy swoją wydolność i wygląd. Nic tylko biegać! :)


Nie dajcie sobie wmówić, że nie da sie ćwiczyć w domu. Schody, krzesło, butelki z wodą to coś łatwo dostępnego, co może zastąpić nam profesjonalny sprzęt. Wystarczy chcieć!

środa, 13 lipca 2016

Jak wyszczuplić nogi? 5 kroków do szczupłych nóg!


Hej!
Szczupłe nogi to marzenie nie jednej z kobiet, zwłaszcza gdy na dworze pojawiają się wyższe temperatury. Pojawiają się krótkie spodenki, spódniczki czy czukienki, które eksponują nogi. Wiele z nas ma jednak problem z tą częścią ciała. Masywne uda czy też łydki da się pokonać!

Skąd się w ogóle bierze ten problem? Zazwyczaj z nadmiaru tkanki tłuszczowej i braku jędrności skóry. Nawet jeżeli uważasz, że twoje nogi są nadmiernie umięśnione to zazwyczaj jesteś w błędzie. Oczywiście, możesz mieć umięśnione nogi ale to nie od mięśni zależy ich masywność, tylko od pokrywającej je tkanki tłuszczowej! Poza tym rozbudowanie mięśni nóg u kobiet jest bardzo trudne, wymaga odpowiedniej diety i intensywnych treningów. Jak więc wyszczuplić te oporne nogi?

1. Zadbaj o swoją dietę!

Pamiętasz powiedzenie, że brzuch robi się w kuchni? Powiem ci sekret- całe ciało robi się w kuchni! Jeżeli chcesz wyszczuplić nogi, musisz zredukować tkankę tłuszczową.

2. Dodaj cardio lub interwały do swojego treningu.

Te treningi przyspieszą spalanie tkanki tłuszczowej i tym samym pomogą ci wyszczuplić nogi. Długie biegi umiarkowanym tempem czy tez przejażdżki rowerowe świetnie nadają się na cardio!

3. Wprowadź ćwiczenia wzmacniające lub siłowe.

Co do ćwiczeń wzmacniajacych z obciążeniem własnego ciała, nie ma obawy o rozbudowanie nadmiernie tkanki mięśniowej. Jednak ja jestem zwolenniczką treningu z obciążeniem- nawet lekkim. Możemy dokładać ciężar i pogłębiać nasze efekty! Oprócz tego trening siłowy jest według mnie dużo ciekawszy.

4. Rozciągaj się!

Rozciąganie pomaga wysmuklić mięśnie. Oczywiście powinno być to dłuższe rozciąganie niż 5 minut. Jako ex tancerka mogę potwierdzić, że długie sesje rozciągające pomagają uzyskać szczupłe lecz silne ciało. Dobrym rozwiązaniem jest też joga, ponieważ łączy wzmacnianie mięśni z rozciąganiem!

5. Ćwicz conajmniej 3 razy w tygodniu.

Optymalna ilość treningów dla osoby początkującej i sredniozaawansowanej to 3-4 treningi. Nie ćwicz codziennie! Ćwiczenia 7 dni w tygodniu nie są zbyt dobrym pomysłem, bo w końcu możesz przetrenować swój organizm. Pamietaj też, żeby nie ćwiczyć cały czas tylko nóg. Wybierz trening całego ciała lub podziel swoje treningi tak, by nogi trenować ok. 2 razy w tygodniu.


Powodzenia! :)




poniedziałek, 11 lipca 2016

Dieta na grillu- pomysły na odchudzone dania


Hej! Sezon grillowy trwa, a niektórzy wciaz walcza o swoja sylwetke (i zdrowie przede wszystkim!). Tlusty boczek czy tez kielbaski to nie zawsze dobry wybor. Po pierwsze sa bardzo kaloryczne. Po drugie nadmiar tluszczu nie jest dobry. Po trzecie grillowanie bez tacek jest niezdrowe z powodu rakotwórczych substancji, ktore wydzielaja sie podczas spalania tluszczu (tluszcz z miesa kapie do wegla i spala sié, dokladne umycie rusztu wcale nie chroni nas przed tym procesem!). Mozemy temu zapobiec na dwa sposoby- uzywajac grilla elektrycznego/gazowego albo uzywajac tacek. 

Jeden problem z glowy, ale co z dwoma pozostalymi? Na to tez jest rada! Ponizej przedstawiam kilka sposobów, na zdrowego i mniej kalorycznego grilla!

1. Warzywa

Wyboru jest mnóstwo! Salatki, surowki, warzywa grillowane, kiszone. Jezeli zadbamy o ich odpowiednia ilosc na talerzu, z pewnoscia nie bedziemy musieli martwic sie o przysrost wagi. Dlaczego? Warzywa sa bogate w blonnik, który wypelnia zoladek w skutek czego, zjemy mniej bardziej kalorycznych potraw.

2. Wybierajmy chude mieso

Miesa ogolnie uwazane za tluste wcale nie musza takie byc! Na grillu nie musi lezec tylko kurczak czy indyk. Mozna znalezc w sklepach bardzo chude kawalki karczku, schabu czy nawet boczku! Wystarczy dobrze poszukac i cieszyc sie róznorodnoscia pokarmów. Dla milosników kielbasek tez mam dobra wiadomosc- mozna znalezc "legalne" kielbaski. Jak to zrobic? Czytaj sklady! Wybieraj kielbasy z chudego miesa np. drobiowe oraz sprawdzaj jego zawartosc w kielbasce. Kielbasa z zawartoscia miesa 30% (zazwyczaj jest to MOM- czyli oddzielane mechanicznie, przez co moga sie znalezc tam rowniez skórki itp. Unikamy MOM!) nie jest dobrym wyborem. Im wiecej miesa i im krótszy sklad, tym lepiej.



3. Szaszlyki

Moje ulubione to te z piersi z kurczaka i duuuuzej ilosci warzyw. Najlepsze w nich jest to, ze mamy wiele mozliwosci na zrobienie szaszlykow. Dzieki temu raczej nie ma opcji, zeby sie nam znudzily!

4. Ryba

Tak, tak dobrze czytacie. Ryba jest barzdzo zdrowa, a ta z grilla jest naprawde pyszna! W sklepach mozna znalezc specjalne narzedzie, ktore ulatwia nam grillowanie ryby- mozemy ja przewracac, a rybka dalej bedzie w jednym kawalku. Przyprawianie jest oczywiscie dowolne, ale moim ulubionym jest wkladanie swiezych przypraw (moga byc tez suszone) np. tymianku, czosnku, lubczyku oraz natarcie ryby oliwa, czosnkiem, sola i pieprzem.



5.  Faszerowane papryki

Przepis znany chyba kazdemu, ale zazwyczaj wykonujemy go w piekarniku. Oczywiscie, na grillu lepiej wybrac mniejsze papryczki, zeby farsz dobrze sie upiekl, ale poza tym przepis pozostaje bez zmian! 

6. Sakiewki z piersi z kurczaka

Z folii aluminiowej (sa rowniez specjalne do grillowania) wycinamy dosc spory kwadrat. Do srodka dajemy cebulke pokrojona w krazki badz piórka, przyprawiona piers z kurczaka, pokrojona w kosteczke oraz pieczarki. Folie zawijamy w sakiewke (lapiemy rogi kwadracika i skrecamy je razem lub zawiazujemy nitka).

Jakie sa wasze ulubione przepisy na zdrowego grilla? Koniecznie dajcie znac. :)

PS. Bardzo przepraszam za brak polskich znaków, ale mam nowy laptop z angielska klawiatura i nie sciagnelam jeszcze polskich znakow. Jedyny jaki obecnie posiadam to "ó". :))

wtorek, 5 lipca 2016

Niskokaloryczne i zdrowe chipsy!



Jak wspominałam niedawno, do końca lipca odstawiłam wszelkiego rodzaju słodycze, chipsy itp.
Jednak co to za życie jak nie możesz pochrupać sobie chipsów podczas emocjonującego meczu czy też seansu filmowego! Z tej okazji, chciałabym się podzielić z wami moimi ulubionymi przepisami na zdrowe i niskokaloryczne chipsy domowej roboty :)

Chipsy warzywne


Potrzebne nam będą:
  • Marchewka, seler, pietruszka (korzeń), burak, ziemniaki (do wyboru)
  • Dowolne przyprawy: np. sól, pieprz, papryka, czosnek (moze być w proszku), cebula w proszku, płatki drożdżowe (serowy posmak)
  • 1-2 łyżki oliwy z oliwek
  • Obieraczka do warzyw
Warzywa obieramy ze skórki. Obieraczką, kroimy je na bardzo cienkie plasterki. Następnie pokrojone warzywa mieszamy z oliwą i doprawiamy tak, aby przyprawy w miarę równomiernie pokryły nasze chipsy. Piekarnik rozgrzewamy do 200*C. Plasterki rozkładamy na papierze do pieczenia tak, aby się nie stykały. W rozgrzanym piekarniku pieczemy je ok 15-20 minut.

Chipsy z jarmużu


Potrzebne nam będą:
  • Liście jarmużu
  • Dowolne przyprawy
  • 1-2 łyżki oliwy z oliwek
Liście myjemy i osuszamy. Liście możemy podzielić na drobniejsze kawałki. Następnie dokładnie pokrywamy je oliwą i przyprawamy. Liście rozkładamy na papierze do pieczenia tak, aby się nie stykały. Pieczemy ok. 5 minut w 150*C.

Są pyszne, zdrowe i o wiele mniej kaloryczne niż ich sklepowe wersje. Polecam każdemu miłośnikowi chipsów!

czwartek, 30 czerwca 2016

Nabiał vs. dieta - jeść, czy nie jeść?


Dzisiaj temat dosyć kontrowersyjny, ponieważ zdania między osobami ze świata fitnessu są sporne. Wpis oparłam na podstawie kilku artykułów, badań i filmie Jacka Bilczyńskiego (link na dole, jeżeli ktoś chciałby posłuchać dłuższej i dokładniejszej wypowiedzi).

Alergeny


Mleko zawiera m.in. białka, które mogą wywoływać reakcje alergiczną oraz laktozę, która często jest nietolerowana przez organizm z powodu braku enzymu laktazy (enzym odpowiedzialny za rozkład laktozy). Osoby nietolerujące laktozę mogą spożywać nabiał pozbawiony laktozy. Obecnie w sprzedaży bez problemu można kupić mleko, jogurt, ser czy też serek wiejski pozbawiony tego cukru. Gorzej, jeżeli nie tolerujemy białka mleka. Białek mleka w mleku jest kilka. Można być uczulonym na jedno z nich albo też na większą ilość. Najczęściej uczula kazeina, a dokładniej jedna jej frakcja. Ponieważ kazeina stanowi duży procent wszystkich białek mleka, osoby uczylone powinny wykluczyć nabiał ze swojej diety. 

Mit- osoby nietolerujące białka mleka krowiego, powinny zamienić je na mleko kozie

Mleko kozie również zawiera kazeinę, laktoglobuliny i laktoalbuminy. Różnica występuje w budowie laktoalbuminy i tylko w przypadku nietolerancji tego konkretnego białka, zamiana mleka krowiego na kozie ma sens.

Ciekawostka- ogrzewanie mleka obniża ilość laktoalbumin i laktoglobulin w mleku

Proces ten jednak musi trwać ok 30 minut w temperaturze 100*C.

Odżywka białkowa a alergia.

Odżywka białkowa również może uczulać, jednak uczulenie to występuje najczęściej u osób bardzo wrańliwych na dany składnik.

Nabiał jako źródło białka


Wiele osób mówi, że nabiał jest złym źródłem białka. Jest to częściowo prawda i fałsz. Produkty takie jak mleko, jogurty, kefiry rzeczywiśćie nie są bogate w białko, są jednak dobrym dodatkiem do diety. Ponadto jogurt i kefir zawierają kultury bakterii. Dobrym źródłem białka są natomiast: twaróg, serek wiejski, żółty ser. Są one bogate w białko, jednocześnie zawierają niewiele węglowodanów. Nie powinno to być jednak podstawowe źródło białka w diecie.

Nabiał a gromadzenie wody


Spożywanie nabiału może sprzyjać gromadzeniu wody w organiźmie przy niskim poziomie tkanki tłuszczowej, czy też stosowaniu diety niskosodowej. U przeciętnej osoby, prowadzącej zdrowy tryb życia spożywanie nabiału nie powinno spowodować nadmiernego gromadzenia się wody w organiźmie. Zwłaszcza, jeżeli do tej pory regularnie spożywała nabiał.

Wpływ nabiału na powstawanie nowotworów


Mleko może zarówno zwiększać jak i zmniejszać ryzyko nowotworzenia. Jednak więcej badań podaje mleko jako czynnik zmniejszający ryzyko nowotworzenie. Jest to temat bardzo złożony, a zainteresowanym linkuję mądre badania:
Tłuszcz mleczny w porównaniu do innych tłuszczów jadalnych zawiera ponad 60% kwasów tłuszczowych nasyconych (SFA), kojarzonych najczęściej przez społeczeństwo z zagrożeniem otyłością, hipercholesterolemią i miażdżycą, przy czym około 15% tych kwasów stanowią kwasy krótko- i średniołańcuchowe, wykorzystywane całkowicie jako źródło energii niezbędnej do funkcjonowania narządów, a tym samym nie stanowią ryzyka otyłości. Ponadto skutecznie wpływają na poprawę profilu lipidowego krwi poprzez ograniczenie syntezy cholesterolu wątrobowego i triglicerydów. Ważną grupę kwasów tłuszczowych stanowią kwasy nienasycone, wśród których wyróżnia się jednonienasycone (MUFA) i wieloniena-sycone (PUFA). Kwasy te stanowią największą grupę bioaktywnych składników w obrębie frakcji tłuszczowej mleka, wykazują m.in. działanie przeciwmiażdżycowe, przeciwzapalne, antynowotworowe. Jak wskazują badania wielu autorów, spożywanie mleka i produktów mlecznych nie tylko nie prowadzi do zwiększenia zachorowalności na schorzenia układu sercowo-naczyniowego, czy nowotwory, ale może nawet zmniejszyć ryzyko ich występowania.
 https://www.infona.pl/resource/bwmeta1.element.agro-d5e2e1bb-e2c1-4f13-aab9-59709a20200e

http://www.phmd.pl/fulltxthtml.php?ICID=1028764
http://www.phmd.pl/fulltxthtml.php?ICID=16815
http://www.uwm.edu.pl/kmizj/wp-content/uploads/2012/04/09.pdf

Witaminy, wapń, CLA - redukcja tkanki tłuszczowej


Nabiał jest produktem bogatym w witaminy z grupy A, D i B. Eliminowanie wielu składników diety, może prowadzić do powstawania niedoborów. Z tego też powodu, nie powinno się całkowicie eliminować nabiału z diety, jeżeli nie ma ku temu powodów np. nietolerancjii.

Mleko zawiera również kwas linolowy, który jest substancją niszczą komórki tłuszczowe! Podczas tradycyjnego odchudzania komórki tłuszczowe nie umierają, lecz zmniejszają swoja objętość. CLA natomiast powoduje ich apoptozę, czyli śmierć. Zawartość CLA w mleku niestety zależy od jego pochodzenia. Najwięcej ma go mleko krów wypasanych w górach, mniej mleko krów chodowanych na własny użytek/małą skalę i dobrze karmionych, a najmniej mleko krów chodowanych przemysłowo.

Kolejnym składnikiem mleka jest wapń, który może mieć korzystny wpływ na spalanie tkanki tłuszczowej. Duży wpływ na jego przyswajanie się mają witaminy D3 i K2. Jednym słowem nabiał w odpowiednich ilościach może być skuteczną bronią w walce z oponką.

Uwaga- mleko zawiera tłuszcz i jest dosyć kaloryczne.

Nie należy przesadzać- dodatek mleka czy też jogurtu do śniadania jest ok, ale picie litra mleka dziennie już nie. Zwłaszcza jeżeli zależy nam na pozbyciu się tkanki tłuszczowej.

Moim zdaniem...

...jeżeli nie posiadamy nietolerancji pokarmowej na białka mleka nie powinniśmy eliminować nabiału z diety. Przy nietolerancji laktozy można stosować produkty jej pozbawione. Dlaczego nie warto eliminować nabiału? Ponieważ jest to świetne urozmaicenie diety, zwiększenie możliwości kulinarnych i wprowadzenie większej ilości smaków do swojego menu. Nabiał nie powinien być podstawą tego co jemy, ale jako dodatek do dań sprawdza się świetnie. Dzięki niemu można zrobić swój własny, domowy sos, który dodatkowo ma mniej kalorii niż ten ze sklepu i jest o wiele zdrowszy. Z twarogu, jeżeli odrobinę się postaramy można upiec sernik, który dzięki paru zmianom będzie bardzo zdrowy i dozwolony nawet na redukcji. Brzmi fajnie, prawda?

Nie ma sensu katować się dietą, ponieważ dla przecietnej osoby ma ona być przede wszystkim zdrowa, smaczna i bez męki.